krakowska koneksja
5.2.2006
20:16
Daylight licked me into shape
I must have been asleep for days
And moving lips to breathe her name
I opened up my eyes
And found myself alone alone
Alone above a raging sea
That stole the only girl I loved
And drowned her deep inside of me

wczorajszy wieczór i noc były tak dobre, ranek już trochę gorzej, w nocy dużo piwa, szalony powrót do domu, w domu zrobiony przeze mnie kawałek obiadu, potem wino i szalony dziki sex na dachu, z tym, że bez sexu i bez dachu

parę dni temu wyprałem kurtkę, bezpośrednio po wyjściu z domu nasrał na nią gołąb, dobra historia, nie? normalnie bloga mógłbym założyć