19.1.2006
1:25
no to chyba w tej chwili mija dokładnie rok od mojego przyjazdu, fajnie, co? jutro popołudniu rocznica wielkiego nawrotu zimy, który sparaliżował doszczętnie całe miasto i w ogóle dużo różnych rocznic w okolicy
o tym minionym roku mogłbym pisać dużo ale mógłbym także nie pisać, to nie piszę, co nie?
rok temu pierwszy raz nie pamiętałem o rocznicy samobójczej ¶mierci kumpla z podstawówki, w sumie minęło więcej lat niż wtedy mieli¶my, ale jako¶ mi głupio
shit's always crazy ale ten rok będzie jeszcze dziwniejszy, dobranoc